#uftrr $$ #btfd

Stan umysłu zarabiającego spekulanta

Zdecydowana większość spekulantów jest w stanie przyswoić podstawy jednak największy problem pojawia się przy wyrobieniu odpowiedniego stanu umysłu. Każdy może nauczyć się technicznego aspektu handlu na rynkach finansowych, jednak znacznie trudniej jest nauczyć się odpowiedniego stanu umysłu tzw. mindsetu. Potrzeba do tego dużej ilości pracy i czasu. Mówi się, że człowiek staje się ekspertem w swojej dziedzinie po poświęceniu jej około 10 000 godzin. W życiu nie ma żadnego zamiennika doświadczenia, swoje trzeba „odsiedzieć”, doświadczyć na własnej skórze. Można uczyć ludzi różnych umysłowych sztuczek np. w jaki sposób kontrolować się po stracie czy jak radzić sobie w ciągłą presją codziennego handlu, ale i tak wypracowanie odpowiedniego stanu umysłu zajmie im czas i nie da się tego w żaden sposób przeskoczyć.

Większość sytuacji z którymi przychodzi się mierzyć spekulantowi, wywołują określone zachowania, które zostały wytworzone na drodze ewolucji i o tyle o ile przydają się one w życiu codziennym, to w przypadku spekulacji jest zupełnie odwrotnie. Zachowania, które są poprawne na rynku, które pozwalają na nim przetrwać są anty-intuicyjne. Główny ludzki mechanizm instynktu samozachowawczego – walcz albo uciekaj pozwolił przetrwać naszemu gatunkowi aż do dzisiaj. Jednak na rynku nie posiadamy fizycznego przeciwnika, a zdecydowana większość zachowań sprowadza się do paniki, a w konsekwencji do ucieczki co z kolei rzutuje na kolejne błędy i utratę coraz większej ilości pieniędzy (szczególnym przypadkiem wydają się być polscy spekulanci. Polacy jako naród, który przez wieki zaprawiony w boju często sam rwie się do walki, co w warunkach rynkowych bywa jeszcze bardziej zgubne niż zwykła ucieczka – przetrzymywanie strat w nieskończoność, podejście „ja mu teraz pokażę”, zwiększanie rozmiarów po stratnej pozycji aż do złapania margin calla itd.).

Można więc rzec, iż ludzki mózg w swoim podstawowym oprogramowaniu jest zaprogramowany na tracenie pieniędzy w długim terminie (pomijam kwestie kosztów transakcyjnych, które tylko pogarszają sytuację) i często na rynku powinno się postępować zupełnie odwrotnie do tego pierwotnego instynktu, co niestety wymaga ogromnej ilości codziennej, świadomej i ukierunkowanej pracy z samym sobą, ponieważ zastąpienie tych pierwotnych nawyków nowymi wymaga czasu. Często bywa tak, że transakcje, które na początku wyglądają beznadziejne i wywołują najwięcej bólu, koniec końców okazują się być tymi najlepszymi. Ponieważ schemat działania mózgu jest zupełnie odwrotny do tego, który należy wykreować jeśli myśli się o zarabianiu na rynku wielu, szczególnie początkujących spekulantów próbuje zniwelować to niekorzystne zjawisko poprzez zakup czy samodzielne stworzenie automatycznego systemu, aby ściągnąć z siebie odpowiedzialność czy kupić/sprzedać czy zamknąć/trzymać pozycję. I co ciekawe, nawet po stworzeniu takiego systemu, pod wpływem emocji zaczynają przypisywać różne wagi konkretnym sygnałom, pomimo, iż z założenia system miał być zero – jedynkowy. Ogromna ilość ludzi szuka prostego, magicznego rozwiązania/systemu, który sprawi, że zawsze będą zarabiać. Niestety rzeczywistość nie jest taka prosta. To wszystko nie brzmi zbyt optymistycznie jednak z każdej, nawet najgorszej sytuacji jest wyjście, a w tym artykule proponuje takich wyjść aż cztery.

29-03-2018 10-35-291. Zaakceptuj straty – jakkolwiek śmiesznie czy dziwnie to nie zabrzmi – odbieraj straty ze szczęściem. Choć w pierwszej chwili wydaje się to głupie i niemożliwe. Kochaj straty, szczególnie te małe. Nasz mózg na samo słowo strata zamyka się i panicznie szuka ucieczki, ponieważ nie chce do tego dopuścić. Jeśli pogodzisz się z daną stratą w momencie otwarcia pozycji (oczywiście zakładam, że jasno definiujesz ryzyko przed każdą transakcją, jeśli nie, lepiej zacznij to robić) nie tylko nie będzie dla ciebie żadnym zaskoczeniem, gdy zlecenie uderzy w stop lossa, również nie odczujesz poczucia winy i bólu jaki towarzyszył ci dotychczas oraz uchroni cię to przed chęcią zemsty, zrewanżowania się za krzywdę jaką rynek ci wyrządził. Gdybym dał ci w tym momencie strategię o skuteczności np. 70% przy RR 1:1, na pewno byś się ucieszył, bo to przecież oznacza zarobek w dłuższym terminie, wystarczy tylko trzymać się zasad. Jednak problem pojawia się wraz z serią strat, przestajemy się wtedy kontrolować i trzymać planu, zaczynamy stosować tzw. półśrodki („zamknę połowę”, „tu nie ustawię stop lossa, bo przecież zawróci”, „zamknę już teraz, bo lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu” itd.), które automatycznie rozjeżdżają wartość oczekiwaną naszej strategii i nagle świetna strategia, którą miałeś podążać i miała przynosić zyski przestaje wyglądać już tak świetnie, a zamiast zysków są straty i winnego często szuka się w strategii, którą ciągle się modyfikuję bądź zmienia całkowicie, a nie w samym sobie. Osobiście w nastawieniu do strat pomogła mi zmiana podejścia na podobny do występującego podczas gry na automatach – wrzucając monetę/żeton do automatu na wejściu akceptujemy, że go tracimy, a kupujemy jedynie szansę na wygraną. Ta mała zmiana w podejściu robi ogromną różnicę podczas handlu. Zaakceptuj straty, nie przywiązuj się do pojedynczej transakcji, którą bierzesz teraz. Wykreuj własną, długoterminową perspektywę i pamiętaj, że to tylko jedna z tysiąca kolejnych transakcji, które będziesz zawierał. Zminimalizuj wagę pojedynczej transakcji i daj sobie czas na wyrobienie nowych nawyków.

 

29-03-2018 10-36-34.png

2. Zadawaj sobie pytania – ten punkt kierowany jest do ludzi, którzy mają tendencję do zawierania transakcji po czym żałują, ponieważ nie powinni byli ich brać. Przed samą egzekucją, zadaj sobie pytanie czy jeśli wezmę tę transakcję i pójdzie nie po mojej myśli – czy kopnę się za to w tyłek? Wykreowanie stopującego mechanizmu jest obligatoryjne jeśli myślimy o zarabianiu na rynku w dłuższej perspektywie, ponieważ zbyt często ten emocjonalny mechanizm działania mózgu przejmuje kontrolę. Ludzie siedzą przed wykresami i klikają kup/sprzedaj bo coś im się wydaje, często nie myśląc o konsekwencjach w czasie teraźniejszym. Rynek ucieka, a oni chcą być częścią akcji, dużej zmienności, chcą zarobić już teraz, natychmiast, gonią rynek, zamiast cierpliwie czekać na niego jak myśliwy na zwierzynę. Zadanie sobie pytania przed wejściem pozwala zrewidować czy na pewno ta transakcja jest częścią naszej, wcześniej ustalonej metodologii. Oczywiście znacznie trudniej jest w przypadku daytradingu, gdyż emocjonalne zachowania występują znacznie częściej, ponieważ wszystko odbywa się szybciej i podejmowanie decyzji często zajmuje tylko kilka sekund w przeciwieństwie do swing czy position tradingu. Po transakcji dobrze jest wprowadzić wszystko do dziennika i szczególnie przy stratnych pozycjach zadać sobie pytanie skoro złapałem stop lossa czy moja analiza była poprawna i zgodna ze wszystkimi wcześniejszymi założeniami?

 

29-03-2018 10-39-20.png

3. Unikaj negatywnych emocji i komentarzy w stosunku do samego siebie – unikaj stwierdzeń typu: „nie zawarłem tej transakcji, a ona dała tak dobrze zarobić” „nic mi nie wychodzi, ale jestem beznadziejny”, „gdybym wziął tę transakcję pewnie i tak bym jej dobrze nie poprowadził”, „złapałem kolejnego pod rząd stop lossa – to ewidentnie nie dla mnie” itp. Zamiast tego chwal się przy każdej dobrze podjętej decyzji i staraj się nie skupiać na wyniku. Skup się na poprawnej realizacji swojego planu, bo wynik jest tylko efektem mądrze ukierunkowanej pracy i trzymania się wcześniej ustalonego trading planu.

 

30-03-2018 18-31-28.png

4. Zmapuj w swojej głowie transakcję po transakcji i nie pozwól dać się wybić na szumie cenowym – zwizualizuj sobie transakcję po transakcji tak jak robią to skoczkowie narciarscy – każdy skok, skok po skoku, jednocześnie skupiając się tylko na następnej dobrej transakcji. Nie to co było czy to co będzie za 10 transakcji tylko ta jedna, następna transakcja. Wszyscy zyskowni spekulanci mają straty i trzeba umieć to zaakceptować, ciąć straty ASAP i trzymać zyski jak najdłużej (przechodzić w prowadzeniu pozycji na coraz wyższe interwały czasowe). W utrzymaniu transakcji pomaga ponowne przeanalizowanie sytuacji. Jeśli się tego nie robi, to zaczynając z dużym spojrzeniem na pomysł transakcyjny, po wejściu w transakcję to spojrzenie się zmniejsza i zmniejsza, aż nagle rynek robi mały ruch przeciwko naszej pozycji, w naszej głowie zaczynają pojawiać się wątpliwości i często taka transakcja zamykana jest na małym zysku bądź BE. Staraj się na bieżąco przypominać sobie dlaczego wziąłeś daną transakcję i dlaczego powinieneś ją trzymać.

 

I pamiętaj – God loves a trier

GL & HF

[TS]

 

 

 

 

Tagged as:

1 Response »

  1. N1. Czekamy na nastepny.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Treści przedstawione na stronie są prywatnymi opiniami autorów i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie treści zawartych na tej stronie, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie wyżej wymienionych treści.

%d bloggers like this: